Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Antysystemowość jest na czasie

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Dziesięć lat temu obchodziliśmy stulecie rewolucji 1905 roku. A właściwie wcale nie obchodziliśmy. Podchodzimy do tej rocznicy jak pies do jeża. Czy raczej odwrotnie, jak jeż do psa - nastraszamy kolce i zamykamy oczy. No, dobrze, ale powstanie warszawskie to jest w ocenie łatwe? A obchody ma. Nawet powstanie styczniowe, inna przygnębiająca mieszanka nieskutecznej waleczności i politycznego ogłupienia, obchody ma. Rok 1905 jakoś nie ma.

Powinien mieć? Za chwilę potkniemy się o 110. rocznicę tej dziwnej zawieruchy, w której znaczna część Polaków jawnie sympatyzowała z carską żandarmerią. Z carską, bo innej nie było, Warszawa była pod zaborem. A po drugiej stronie (to znaczy rewolucyjnej) - młodzi Polacy... Wśród nich Józef Piłsudski. Tyle że Polacy z czerwonymi szturmówkami, socjaliści, antysystemowi na całego, niestroniący od wspólnej walki z Rosjanami i Żydami, byle przeciw carowi. Socjaliści chcieli doprowadzić do rewolucji w Rosji, ale również wszędzie na świecie. W odruchu obawy przed kataklizmem wielu naszych przodków pomstowało na "socjałów". Dla większości Polaków "socjalizm" oznaczał "rosyjski ruch pragnący krwi". Bogiem a prawdą, wielu aktywistów 1905 roku myślało antypatriotycznie: polskość to przeżytek, socjalistyczna równość jednostek i narodów to przyszłość.

Żyjemy w trochę innej rzeczywistości niż dziesięć lat temu. W 2005 r. ogromna większość publicystów i komentatorów nie zauważyła stulecia rewolucji, bo po prostu nie kojarzyła się im ona z niczym ciekawym. Dzisiaj, kiedy w modzie jest wydziwianie nad ludożerstwem kapitalizmu i pomstowanie na amerykański liberalizm-imperializm, czerwona szturmówka zaczyna być postrzegana inaczej. Spodziewam się prób idealizacji ruchu, który niosąc na ramionach odwagi wiele szczytnych haseł, prowadził do obrzydliwego zniewolenia człowieka przez państwo. W 2015 r. "antysystemowość" jest na czasie. Może zobaczymy na ulicach Warszawy, Łodzi, Żyrardowa rekonstrukcje historyczne z udziałem "Kozaków" i "bojowców", zamiast "Niemców" i "powstańców".

@RY1@i02/2015/005/i02.2015.005.00000270a.802.jpg@RY2@

Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.