Błąd fetyszyzmu
Do Oxfordu przyjeżdża gość z zagranicy i chce zobaczyć uniwersytet. Życzliwi gospodarze oprowadzają go po kampusie: pokazują mu kilka college’ów, zapraszają do bibliotek, prowadzą na boisko piłki nożnej, do muzeów i na wydziały. Wpuszczają do sekretariatu, do biura rektora, poznają z profesorami i personelem sprzątającym. Po pełnym wrażeń dniu zniecierpliwiony gość mówi: no tak, pokazaliście mi budynek fizyki i literatury, wiem, w których budynkach mieszkają studenci i gdzie grają w piłkę, znam prawie wszystkich profesorów, ale gdzie u licha jest ten cały uniwersytet?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.