Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Na bakier z prawem

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Unia optymalizacjom podatkowym mówi: dość

Zakaz (e-)palenia? Samorządy: to fikcja

Zacieśnia się coraz mocniej pętla na szyi tych, którzy zasłaniając się sprytnie optymalizacją podatkową, oszczędzają krocie. Tylko czekać, jak zabraknie im tchu, bo już nie tylko polski, lecz także unijny fiskus ma ich na celowniku. I wcale nie chodzi o nakładanie kar, ale o przeciwdziałanie praktykom, które narażają budżety poszczególnych państw na miliardowe straty.

Podatnikom, którzy żonglują dochodami, by uniknąć płacenia podatków, Unia Europejska mówi "dość" i za sprawą obowiązującej od 8 sierpnia nowej dyrektywy zobowiązuje wszystkie państwa członkowskie do ujednolicenia przepisów eliminujących tę patologię. Wszędzie ma być taki sam minimalny poziom ochrony, ale nie ma przeszkód, by poszczególne kraje wprowadziły swoje jeszcze bardziej restrykcyjne rozwiązania.

My już mamy klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania. Jak państwo zapewne pamiętają, obowiązuje od połowy lipca i działa wstecz. Mamy też przepisy o opodatkowaniu dochodów kontrolowanych spółek zagranicznych (CFC), a od kilkunastu lat przepisy o niedostatecznej kapitalizacji. Nie oznacza to jednak, że niczego już nie brakuje. Regulacje o CFC oraz o niedostatecznej kapitalizacji będą musiały być zmienione i zaostrzone. Ponadto w polskim prawie pojawią się nowe, dodatkowe przepisy dotyczące opodatkowania niezrealizowanych zysków kapitałowych w razie przeniesienia aktywów, rezydencji podatkowej lub stałego zakładu, a także wspólne dla całej UE zasady postępowania, gdy dochodzi do różnic w opodatkowaniu struktur hybrydowych. Jednym słowem, zaczyna się robić gorąco. Jak bardzo? I jak szybko? Polecam państwu lekturę części podatkowej.

A na kolumnach samorządowych sonda. Do jej przeprowadzenia zainspirowała nas nowa, kontrowersyjna ustawa antynikotynowa, która, jak pisaliśmy tydzień temu, zrównuje e-papierosy z tradycyjnymi i tym samym obok zakazu palenia tych pierwszych wprowadza dodatkowo zakaz palenia tych drugich. Do podejmowania działań zmierzających do ochrony zdrowia przed następstwami używania tytoniu i karania za naruszenie obydwu tych zakazów zobowiązane są samorządy. Ale czy o tym pamiętają? Postanowiliśmy to sprawdzić. Wniosek? Chyba możemy palić, gdzie popadnie, bo jedynym, któremu to przeszkadza, jest ustawodawca. Zapytani przez nas przedstawiciele miast i gmin przyznają: zakaz palenia w miejscach publicznych jest prawie martwy. Jeden mandat dziennie za palenie w niedozwolonym miejscu w wojewódzkim mieście - to mówi samo za siebie.

@RY1@i02/2016/165/i02.2016.165.18300010a.801.jpg@RY2@

Marta Gadomska

redaktor naczelna Tygodnika Gazeta Prawna

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.