Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sukces i co dalej?

1 lipca 2018

Nawet usuwając warstwę lukru, którą część mediów pieczołowicie pokryła wizytę Donalda Trumpa na szczycie Inicjatywy Trójmorza w Warszawie, trudno odmówić polskim władzom sukcesu. Wyśmiewany przez opozycję pomysł zdołał zgromadzić 10 z 12 państw należących do Inicjatywy. Czesi przysłali szefa parlamentu, a Austriacy byli reprezentowani zaledwie w randze ambasadora.

Inicjatorzy zrobili wiele, by unieważnić pojawiające się opinie, że Trójmorze jest budowane w kontrze do UE. Aby podkreślić unijność projektu, od początku zadecydowano, że biorą w nim udział wyłącznie państwa należące do Wspólnoty, co wzbudziło pewne - nieuzasadnione - obiekcje, zwłaszcza na Ukrainie. By odżegnać się od wizerunku klubu państw postkomunistycznych, doproszono Austrię (choć - jak widać - bez entuzjazmu Wiednia).

Poza Polską szczyt wzbudził jednak umiarkowane zainteresowanie w państwach regionu (poza Chorwacją, która jest przedstawiana jako współinicjator pomysłu). Publicysta dziennika "Vječerni list" Borislav Ristić zauważył, że poparcie wyrażone przez Trumpa dla integracji Trójmorza wynika wprost z interesów amerykańskich. Waszyngton, który chce stawiać na sprzedaż gazu (choć wcześniej powinien zbudować nowe terminale eksportowe), nie mógł nie dostrzec prób energetycznego zintegrowania państw łącznie zamieszkanych przez 111 mln ludzi. I właśnie w podobnych inicjatywach integracyjno-gospodarczych należy upatrywać szansy dla Trójmorza.

@RY1@i02/2017/131/i02.2017.131.00000030a.801.jpg@RY2@

Michał Potocki

szef działu opinie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.