Najpierw Ameryka, później długo nic
Protekcjonizm, izolacjonizm i niechęć do imigrantów - dla PiS retoryka Donalda Trumpa brzmi swojsko. Powinien nas jednak martwić sposób, w jaki prezydent USA myśli o globalnej gospodarce
It''s a done deal. Takimi pewnie słowami Donald Trump przez lata kończył swoje interesy. Biznes robił w branży nieruchomości, wydawał książki, stworzył markę wódki, produkował słodycze, a nawet steki firmowane własnym nazwiskiem. Teraz majątkiem wartym przeszło 3,5 mld dolarów, który dał mu 544. lokatę na liście najbogatszych świata magazynu "Forbes", zarządza trójka jego dzieci. Sam jako 45. prezydent USA nie zamierza jednak porzucić biznesowego charakteru, któremu zawdzięcza sukcesy w interesach. Podczas krótkiej wizyty w Polsce zawarł kolejny deal. Dostarczył nam zapewnień, że jesteśmy wspaniałym narodem i wielkim przyjacielem USA, oraz nadziei na stopniowe uniezależnienie się od rosyjskiego gazu. My jemu zaś - wiwatujący tłum i spijających słowa z jego ust kilkunastu przywódców państw Trójmorza.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.