Let’s play!
Filmiki z gier to istny Dziki Zachód. Prawo autorskie nie nadąża, karty rozdaje silniejszy
Let’s play - wpisanie tej frazy do wyszukiwarki YouTube daje 333 miliony wyników. A to najlepiej obrazuje, jak olbrzymia siła kryje się w internetowych transmisjach, w których youtuberzy, grając w gry komputerowe, komentują na bieżąco swoje poszczególne ruchy. Osobiście nigdy nie grałam w żadną taką grę. Oczywiście wiem, co to jest "Wiedźmin", ale nie będę udawać: w tej materii jestem dinozaurem. Zaintrygował mnie jednak kolega, który niemal każdą wolną chwilę spędza na śledzeniu wirtualnych graczy. Sam nie gra, czerpie przyjemność z podglądania innych. A ci inni, grając, robią to, co lubią i jeszcze na tym zarabiają.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.