Ignorancja niczego nie uzasadnia
"Będę musiał powiedzieć pani kanclerz, że Niemcy powinni się zdecydować co do charakteru stosunków z Polską, bo nie można naraz Polski atakować, od czci i wiary odsądzać, i jednocześnie liczyć na to, że te stosunki będą dobre" - mówił niedawno Jarosław Kaczyński. W przyszłym tygodniu będzie miał okazję. Angela Merkel przyjeżdża do Polski
Nie ma dowodów na to, że marihuana jest lekiem. Są dość słabe dowody na to, że w pewnych okolicznościach można ją stosować jako środek zmniejszający dolegliwości" - mówił Konstanty Radziwiłł na wspólnej konferencji z premier Beatą Szydło. Było to po przeglądzie jego resortu przez szefową rządu i po jej zapewnieniach, że minister zdrowia pozostanie na stanowisku. W tym samym czasie w Berlinie odbywała się w niemieckim parlamencie finalna debata na temat ustawy zezwalającej na stosowanie przez ciężko chorych pacjentów leczniczej marihuany i jej refundowanie przez kasy chorych. - "Przyjmując tę ustawę, polepszamy opiekę nad ciężko chorymi i zmniejszamy ich cierpienie" - wyjaśniała wiceminister zdrowia Ingrid Fischbach z konserwatywnej CDU. Z jej opinią zgodziły się wszystkie frakcje w Bundestagu i niemieccy posłowie jednogłośnie przyjęli przepisy, które już w marcu wejdą w życie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.