Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem
To stare powiedzenie dobrze opisuje powody, dla których rosyjska polityka wciąż może liczyć na zrozumienie, a nawet na poparcie w wielu miejscach na świecie. Wbrew pozorom Moskwa nie ma powodów do optymizmu
Nie będzie dziś o marzeniach o powrocie do business as usual z Moskwą, wciąż charakterystycznych dla przynajmniej części establishmentu francuskiego, niemieckiego czy włoskiego – bo jednak otwarte popieranie rosyjskiej agresji stało się w tych krajach zdecydowanie źle widziane. Nawet nie o oportunistycznych, motywowanych doraźnymi interesami wyborczymi i ekonomicznymi próbach rozmycia i osłabienia sankcji. Będzie mowa o jednoznacznym odbieraniu Ukrainie prawa do obrony i samostanowienia oraz o zaprzeczaniu oczywistym faktom, takim jak rosyjskie zbrodnie wojenne, a także o czynnym wspieraniu antyzachodniej polityki Władimira Putina.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.