Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

To jest ludobójstwo

12 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Gdy Rosjanie przeprowadzają egzekucje ludności cywilnej tylko dlatego, że w zajmowanych miastach mieszkają Ukraińcy, raczej nie mamy już wątpliwości co do tego, że chodzi o wyniszczenie całego narodu

Mieliśmy już nigdy nie oglądać takich obrazów. Nie w Europie, nie w XXI wieku. Nie w czasie, gdy istnieją Organizacja Narodów Zjednoczonych, Unia Europejska, międzynarodowe sądownictwo. Gdy mamy nowoczesną technologię, która pozwala nam więcej widzieć i przewidzieć. Tymczasem skali okrucieństwa, które odsłoniło się przed nami w momencie, gdy Ukraińcy powrócili do miejsc wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji, nie przewidział chyba nikt. Dowiedzieliśmy się, co stało się w Buczy, choć słyszymy już, że to nie jest jedyne miejsce, w którym Rosjanie masowo mordowali ukraińską ludność cywilną.

Dwa tygodnie temu napisałam komentarz, w którym apelowałam, by nie nadużywać pojęcia ludobójstwa w momencie, gdy nie możemy mówić o nim w ścisłym - prawnym - sensie (Nie szafujmy pojęciem ludobójstwa, DGP nr 60/2022). Po to, by nie sięgać za wcześnie po pojęcia o dużym ciężarze gatunkowym, które użyte ponad miarę nas odwrażliwiają. I absolutnie nie pisałam tego, by relatywizować zbrodnie Rosjan. Wyraziłam też nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli mówić o ludobójstwie w Ukrainie właśnie w tym konwencyjnym sensie. Kiedy zobaczyłam zdjęcia z Buczy, pomyślałam, że chyba po raz pierwszy coś, co napisałam, tak szybko stało się nieaktualne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.