Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

O zerówkach i śmieciówkach

21 stycznia 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W Polsce hitem politycznym minionej dekady był spór o umowy śmieciowe. Zakończony niepełnym, ale jednak uznaniem faktu, że ich dalsze rozprzestrzenianie nie służy dobrze ani gospodarce, ani społeczeństwu. W Wielkiej Brytanii odpowiednikiem tego sporu jest sprawa tzw. zero-hours contracts, która wkracza w nową – decydującą – fazę.

Na Wyspach zerówki pojawiły się w czasie wielkiego spowolnienia gospodarczego wywołanego kryzysem 2008 r. Zwłaszcza od roku 2013 widać ich gwałtowny wysyp. Mechanizm – używany wcześniej głównie przez chcących sobie dorobić studentów – stał się niezwykle popularnym sposobem na obchodzenie regulacji dotyczących zatrudnienia w najsłabiej opłacanych sektorach. Dzięki kontraktom zerogodzinowym pracodawca nie musiał już gwarantować pracownikowi minimalnej ilości przepracowanego czasu. W efekcie firmy mogły plastycznie dopasowywać zatrudnienie do aktualnego poziomu zamówień. Pod wieloma względami „zero hours” były więc powrotem do rzeczywistości XIX-wiecznej fabryki, przed bramą której co rano kłębiły się tłumy bezrobotnych z nadzieją na zajęcie i zarobek. A pracodawca brał sobie z rynku tylu ludzi, ilu akurat potrzebował. Następnego dnia historia powtarzała się od nowa.

Oczywiście zerówki były totalnym zaprzeczeniem większości osiągnięć zorganizowanego świata pracy w XX w. Było to jakby wypowiedzenie jednego z fundamentów umowy społecznej stanowiącej, że pracownik wiąże się z pracodawcą na dłużej, na czym jedna strona zyskuje pewność stałego dochodu, druga zaś pracownika identyfikującego się z zakładem. Szacuje się, że od 2015 r. na kontraktach zerogodzinowych pracuje na Wyspach stale ok. 1 mln ludzi. Nie brak głosów, że taka prekaryzacja brytyjskiej pracy była jednym z czynników decydującym o zwycięstwie brexitowców w głosowaniu nad wyjściem Zjednoczonego Królestwa z Unii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.