HiT i wieczna uciekinierka
W ojciech Roszkowski napisał w swoim podręczniku do historii i teraźniejszości prawdę i tylko prawdę i za to jest kąsany – zaopiniował Aleksander Nalaskowski („wSieci” 24/2022), przy okazji raniąc moje serce.
Nalaskowski jest jednym ztych zasłużonych pedagogów, takich szkolnych wariatów, którzy dodają skostniałemu systemowi ognia twórczego zaangażowania. Na dodatek wariatem konserwatywnym, okołoprawicowym, inteligentnym iwrażliwym na potrzeby człowieka – amówiąc uczciwie, wtak skrojonym zbiorze tłoku nie ma. Niestety, udział wwalce niejednemu już sprymitywizował ogląd świata. Rezultat: odruch stadny. Kiedy „naszego” atakują „tamci”, wyciągamy siekierę ibronimy naszych, naprzód, chłopaki! Abronić trzeba wartości, nie zaś obozu. Grzech podręcznika do HiT-ujest zupełnie oczywisty dla wszystkich, którzy chcą dobrej szkoły. Nie ma on otwierać umysłów ani nie ma ukazywać kontrowersji, które budzi interpretacja ostatnich dziesięcioleci – on jedynie słuszną interpretację podaje. Ma uczyć odpierania kłamliwych tzw. narracji lewicowo-liberalnych, no, niestety, niestety, obecnych także wpolskojęzycznych mediach etc., etc. Krótko mówiąc, szkoła opowie się po tej stronie polskich sporów, która wygrała wybory, areszcie pokaże gest Kozakiewicza.
Młodsi nie uwierzą, ale wpierwszych dekadach wolnej Polski na prawicy znajdowały schronienie poglądy ipostawy nonkonformistyczne. Płaciliśmy (tak, tak, „my” użyte nieprzypadkowo) cenę tej otwartości. Po pierwsze nonkonformiści często odrzuceni poza główny nurt mieli kuku na muniu; nie każdy idący pod prąd to wyrastający ponad zagubiony tłum mędrzec. Po drugie szło się ztaczką pod górkę poglądów utrwalanych przez największe media iwpływowe fundacje, szło zopinią oszołomów, prawdopodobnie antysemitów izwolenników przemocy domowej. Cena wysoka, ale wzamian uratowaliśmy pluralizm opinii istworzyliśmy przestrzeń dla postaw konserwatywnych, katolickich, tradycyjnych. Itak ratując itrwając wbrew przeciwnościom, doprowadziliśmy do tego, że obrońcy pluralizmu isamodzielności intelektualnej uciekają dziś od polskiej prawicy. Jak diabeł od święconej wody!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.