A jeśli RPP nie istnieje?
K ilka tygodni temu medialnym tematem stało się to, czy Adam Glapiński może być drugą kadencję prezesem Narodowego Banku Polskiego. Powód? Zanim w 2016 r. został nim na pierwszą, przez kilka miesięcy wchodził w skład zarządu banku centralnego. Członkiem zarządu, zgodnie z ustawą o NBP, nie można być dłużej niż przez dwie kolejne kadencje. A ponieważ – oceniają niektórzy prawnicy – prezes też wchodzi w skład zarządu, to zaczęta niedawno kadencja byłaby dla Glapińskiego trzecią. Inni znawcy przepisów uznali, że taki tok myślenia był niewłaściwy, prezes ma dopiero drugą kadencję, więc wszystko jest zgodne z prawem.
Być może mamy do rozwiązania jeszcze jedną prawną szaradę związaną z bankiem centralnym. Tym razem chodzi o Radę Polityki Pieniężnej. Konstytucja mówi, że w jej skład prócz prezesa NBP wchodzą „osoby wyróżniające się wiedzą z zakresu finansów, powoływane na 6 lat, w równej liczbie przez Prezydenta Rzeczypospolitej, Sejm i Senat”. Ustawa o NBP precyzuje, że każdy z tych organów ma do obsadzenia trzy miejsca w RPP. Mówi też, że rada podejmuje decyzje większością głosów przy obecności co najmniej pięciu członków.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.