Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

W Polsce preambułami sądownictwo stoi

21 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

M a ją Karta Narod ó w Zjednoczonych, ma ją Powszechna deklaracja praw człowieka, wreszcie ma ją także nasza konstytucja. A teraz będzie ją miała także nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym. Mowa o preambule. Preambule, w kt ó rą zgodnie z tradycją prawniczą opatrywane są najważniejsze akty prawne. Czy do takich zaliczyć można wspomnianą nowelizację? Jeśli o ważności aktu świadczyć miałoby to, w jakich b ó lach się on rodził, odpowiedź na tak postawione pytanie musiałaby być pozytywna.

Prace nad ustawą, która ma zlikwidować Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego i tym samym złagodzić napięcie między Brukselą a Warszawą, idą jak po grudzie. Ale, o czym pisaliśmy we wczorajszym wydaniu DGP, pojawiło się oto światełko w tym długim i niezwykle czarnym tunelu. Posłowie PiS i Solidarnej Polski mieli się porozumieć co do poprawek, które mają być zgłoszone na dzisiejszej komisji sejmowej i których celem jest tak naprawdę poważne okrojenie przygotowanego w Kancelarii Prezydenta projektu. Do tego nowelizacja ma zostać opatrzona preambułą, która ma przywołać ducha relacji ustrojowych między Polską a UE. Jej pomysłodawcy tłumaczą, że chodzi o wskazanie, że ta ustawa powinna być interpretowana według prawa krajowego. Innymi słowy, będzie tam powiedziane, żeby Unia Europejska, a tym bardziej Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie wtykali nosa w nie swoje sprawy i nie zajmowali się już sądownictwem w Polsce. Czy unijne organy wezwania tego posłuchają i grzecznie odstąpią od badania stanu praworządności w naszym kraju? Śmiem wątpić. A to wątpienie poparte jest doświadczeniem.

Nie pierwszy raz bowiem członkowie obecnego obozu rządzącego sięgają po tenże środek prawniczej retoryki, chcąc wyjaśnić swemu adwersarzowi przyświecające im intencje. Tak było i w 2019 r., kiedy to parlament przyjął słynną tzw. ustawę kagańcową. Preambuła do tego aktu prawnego była niezwykle obszerna i obfitowała w wiele ważkich i podniosłych stwierdzeń. Otóż ustawodawca zapewnia w niej m.in., że przepisy są uchwalane w poczuciu odpowiedzialności za wymiar sprawiedliwości w Rzeczpospolitej Polskiej, a także w poszanowaniu wartości demokratycznego państwa prawnego oraz niezależności i apolityczności sądów. Podkreślono w niej również, że ustawodawca uznaje konieczność poszanowania trójpodziału władzy i równoważenia władz wynikającą z konstytucji. Na niewiele się to jednak zdało. Politykom bowiem nie udało się tymi pięknymi słowami zaciemnić prawdziwego celu ustawy. A było nim związanie sądom rąk i uniemożliwienie im badania nieprawidłowości w procesie powoływania sędziów, wynikającej z wadliwego powołania obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Dostrzegł to również TSUE, który kilka miesięcy po uchwaleniu noweli zawiesił jej stosowanie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.