Polityka klimatyczna UE wymaga zasadniczej rewizji
2 4 l utego 2022 r. to jedna z najbardziej tragicznych dat w historii XXI w. Niczym niesprowokowana Rosja zaatakowała swojego sąsiada. Tym samym ziścił się najczarniejszy scenariusz, przed którym mój obóz polityczny przestrzegał od dawna. Wojna w Ukrainie powinna wszystkim uświadomić, że Kreml i jego polityka zagraża bezpieczeństwu nie tylko regionu, lecz także całego świata. Napaść Rosji na naszego sąsiada powinna jednak państwom całej Europy uświadomić coś jeszcze. Jest oczywiste, że elity europejskie powinny dziś w zasadniczy sposób zweryfikować swoje dotychczasowe działania i priorytety. Nie tylko w wymiarze militarnym czy polity cznym, lecz także energetycznym. Wydarzenia w Ukrainie pokazują jak na dłoni, że model transformacji energetycznej, tak mocno forsowany w wielu krajach Europy Zachodniej, wymaga dziś zasadniczej rewizji. To czas, w którym jeszcze można wycofać się z decyzji mogących przynieść katastrofalne skutki dla europejskiej gospodarki i jej konkurencyjności, a co za tym idzie – dla kolejnych pokoleń Europejczyków. Należy porzucić mrzonki i próby przeprowadzania eksperymentów, na rzecz racjonalnych działań, dzięki którym europejskie bezpieczeństwo, również w wymiarze energetycznym, ulegnie zasadniczemu wzmocnieniu. Dziś mówimy to tak samo mocno, jak przez wiele lat przestrzegaliśmy, że uzależnianie się Europy od rosyjskich źródeł energii jest katastrofalnym błędem: konieczne jest dostosowanie założeń unijnej polityki energetycznej do obecnej sytuacji i niezbędna jest głęboka europejska solidarność w tym zakresie. Odcięcie się samej Polski od rosyjskich surowców to zdecydowanie za mało. Bezwzględnie potrzebna tu jest europejska solidarność i rezygnacja wszystkich krajów Wspólnoty od rosyjskiego gazu czy ropy. Tylko wtedy taki ruch będzie skuteczny i dostatecznie dotkliwy dla kremlowskiego reżimu. A przecież o to właśnie nam chodzi. Dlaczego to takie istotne?
Czas na powrót do wspólnoty i solidarności
„Ponad instytucjami kluczowe są korzenie idei wspólnoty i jej ducha solidarności jako społeczności” – wszelkim decyzjom politycznym powinny przyświecać właśnie te słowa Roberta Schumana, postaci, która odegrała jedną z kluczowych roli w budowaniu zarówno powojennego porządku w Europie, jak też umacniania stosunków transatlantyckich. Dziś, w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, słowa te nabierają szczególnej wagi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.