Twardy elektorat chce Trumpa, a nie focha establishmentu
Ledwie dwóch republikanów, którzy się jawnie sprzeciwiają polityce Białego Domu, zachowało swoje posady. To tak zwani RINO – Republican in name only – czyli republikanie tylko z nazwy
To była bardzo dobra noc dla Donalda Trumpa. Partia prezydenta wzmocniła się w Senacie. Pięcioro demokratycznych senatorów przegrało. W tym dwie kobiety: Claire McCaskill z Missouri i Heidi Heitkamp z Północnej Dakoty. Płciowy parytet zostanie jednak utrzymany dzięki zwycięstwie bardzo konserwatywnej Marshii Blackburn w Tennessee, która mocno identyfikuje się i z polityką Białego Domu, i z osobowością prezydenta. Dla niej kobiecość w polityce jest czymś zupełnie innym niż dla wspomnianych przegranych demokratek czy kilkunastu dopiero co wybranych progresywnych członkiń Izby Reprezentantów. Pamiętam, jak podczas konwencji republikanów w Minneapolis w 2008 r. zadałem jej pytanie, zaczynając od słów „pani kongresmenko” (z ang. congresswoman). Blackburn grzecznie, ale stanowczo odparła: „Dziękuję, ale wolę być nazywana kongresmenem” (congressman).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.