Czy można być trochę odpowiedzialnym?
Cieszmy się z małych kroków, ale żądajmy wielkich
Słusznie pisze prof. Bolesław Rok, że nieprędko cała energia, z której korzystamy, będzie pochodziła z nieemisyjnych źródeł, branża finansowa będzie w całości odpowiedzialna (ja to rozumiem jako „uczciwa”), a w sklepach będziemy kupować tylko zdrową żywność. Nie dziwi mnie też, że każdy z autorów i partnerów ROF zwraca uwagę na jakiś wycinek rzeczywistości, w której my żyjemy, a biznes prowadzi swoje interesy. Czy będzie to rola kobiet i konieczność – dla mnie niezaprzeczalna – wyrównania szans bez względu na płeć (czyt. zwiększenia szans kobiet, bo nadal mimo formalnej równości w świecie Zachodu są one spychane do ról, jakie się im tradycyjnie przypisywało, a po cichu przypisuje do dziś, w Polsce nawet znowu coraz głośniej), czy podkreślenie wpływu młodych firm – najczęściej zakładanych przez młodych ludzi – w upowszechnianiu odpowiedzialności biznesu. Nie sposób opisać całokształtu biznesowo-społecznych relacji, to jasne. Chciałbym więc tylko zasygnalizować problem, który sprawia, że nawet najbardziej odpowiedzialni przedsiębiorcy w społecznym odbiorze pozostają ostatnimi, których się kojarzy z troską o innych ludzi. I o świat.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.