Pro domo sua, czyli o prawie autorskim
Kiedy Sejm zaczynał prace nad nowelizacją ustawy o prawie autorskim, na Wiejską z transparentami przyszli filmowcy i muzycy. „Chcemy tantiemy!” – krzyczeli. Zrobili wszystko, żeby ustawa zagwarantowała im wynagrodzenie od platform internetowych wykorzystujących ich utwory.
Gdzie byli wtedy dziennikarze, których ustawa dotyczy w równym stopniu? Relacjonowaliśmy to, co się dzieje przed Sejmem i w Sejmie. Nie skandowaliśmy, nie pikietowaliśmy, nie zorganizowaliśmy wielogodzinnego spotkania z ministrem kultury. Czy to dlatego zostaliśmy z pustymi rękami?
Pozostało 94% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 94% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.