Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nowa Unia przestawionych akcentów

10 czerwca 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

K iedy pięć lat temu podsumowywaliśmy wyniki poprzednich wyborów europejskich, wydawało się, że Unia Europejska jest na bezpiecznej ścieżce wzrostu gospodarczego, a nowym impulsem rozwojowym miały być dwie transformacje: zielona i cyfrowa. Nikt wówczas nie miał świadomości, że za kilka miesięcy wybuchnie pandemia koronawirusa, która nie tylko wywoła globalny kryzys gospodarczy, ale przede wszystkim zmusi Europę do zastanowienia się nad swoją dotychczasową polityką handlową. „Bezpieczeństwo łańcuchów dostaw” to zwrot odmieniany przez wszystkie przypadki w latach 2020–2021 przez wszystkich unijnych liderów.

Kiedy Europa zaczynała otrzepywać popandemiczny kurz, Władimir Putin stwierdził, że to najlepszy czas na rozpoczęcie inwazji na Ukrainę. Powrócił największy horror Europy – konwencjonalna wojna we wszystkich swoich odmianach, z zastosowaniem najnowszej technologii, w tym cyfrowej dezinformacji. Dla państw Europy Zachodniej był to szok, ale i dowód na całkowite fiasko dotychczasowych przewidywań. Relacje z Rosją odgrywały kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego takich krajów jak Niemcy, które miały największy wpływ na unijną agendę. Choć pierwsze tygodnie wojny w Ukrainie przyniosły dużą niepewność co do tego, jak zachowają się liderzy państw zachodniej i południowej Europy, to dziś sceptyczne głosy wobec wsparcia Kijowa płyną paradoksalnie z naszego regionu – ze Słowacji czy z Węgier. Unia zmieniła się i zmienili się jej liderzy – niektórzy dosłownie zostali zastąpieni w wyniku krajowych wyborów w latach 2019–2024, a inni znacząco odmienili swój wizerunek i poglądy na kluczowe kwestie.

Cała kończąca się kadencja unijnych instytucji była naznaczona faktem, że Europa wybierała swoją reprezentację na spokojne czasy łagodnych wzrostów, a nie na największe od II wojny światowej dramaty – ludzkie, gospodarcze i polityczne. Wczoraj obywatele 27 państw wybrali europosłów, którzy w zamyśle mają odpowiedzieć na te wyzwania i w jakiś sposób wziąć pod kontrolę to, co się dzieje na szczytach władzy w Brukseli. Krajobraz polityczny skomplikował się jednak znacznie w ciągu minionych kilku lat, a linie podziałów niekoniecznie są tak wyraźne, jak dotychczas. Ta kadencja – tak Parlamentu Europejskiego, jak i pozostałych wspólnotowych instytucji – może przynieść kolejne zwroty akcji, w których akcenty będą przesuwane w prawą stronę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.