Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Ustrukturyzowane myślenie o przyszłości? To już się u nas dzieje

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

P andemia COVID-19, kolejna agresja Rosji na Ukrainę czy rosnące zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa pobudziły debatę nad koniecznością wzmocnienia myślenia strategicznego w administracji publicznej. Nie ma tygodnia, w którym nie dyskutowano by o potrzebie wypracowania „wielkiej strategii”, nowego modelu rozwojowego wykorzystującego potencjał państwa czy chociaż szczodrego podejścia do inwestycji, które miałyby ten rozwój napędzić. Te dyskusje pomijają istotny fakt. W Polsce już zachodzą procesy, które mają umożliwić administracji wczesną antycypację zagrożeń dla rozwoju państwa i wypracowywanie w ramach ponadresortowej współpracy długofalowych strategii mających im zapobiec.

Ich laboratorium jest proces powstawania Koncepcji rozwoju kraju 2050 (KRK). Dokument ma cztery cele: identyfikację trendów, które będą kształtować przyszłość, wskazywanie najważniejszych wyzwań rozwojowych, z jakimi będzie musiała zmierzyć się Polska, formułowanie scenariuszy rozwojowych, rekomendowanie strategicznych wyborów w ramach polityk publicznych w perspektywie 2050 r. Dzięki pracom nad KRK Polska dołączyła do grona państw, które stosują w administracji foresight strategiczny – usystematyzowaną refleksję nad przyszłością. Istotą nie jest prognozowanie, lecz lepsze zrozumienie niepewności, z jakimi będą musiały się zmierzyć państwa, by zwiększyć szanse na to, że przyszłe decyzje zapewnią im jak najlepsze warunki rozwojowe.

Dla Polski ma to szczególne znaczenie. Najważniejsze zmiany na świecie, przede wszystkim rozwój nowoczesnych technologii, dokonują się w zdecydowanej większości poza naszymi granicami, często w ramach prac podmiotów prywatnych o rosnącym wpływie na rzeczywistość. Najlepszym przykładem są prace nad rozwojem sztucznej inteligencji, które mogą przyczynić się do zwiększenia dobrobytu gospodarczego, ale także rodzić wiele wyzwań i zagrożeń, w tym dla stabilności państw. Wczesne przygotowanie się na problemy, które pojawią się w toku rozwoju sztucznej inteligencji, wypracowanie zasad jej wykorzystania i interwencji zmierzających do ograniczenia potencjalnie negatywnych skutków może częściowo pomóc odzyskać polskim władzom sterowność. Przy okazji przyczyni się do ograniczenia jałowych debat na temat tego, jak regulować, żeby nie stłamsić innowacji, oraz dostarczy narzędzi do forsowania własnych interesów na forach międzynarodowych, np. w UE, która ma dużo większe możliwości wpływu na przyszłość technologii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.