Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jak Paderewski, na kilku fortepianach

Na Kapitolu prezydent Duda rozmawiał m.in. ze spikerem Izby Reprezentantów, republikaninem Mikiem Johnsonem, od którego zależą losy ustawy o pomocy dla Kijowa
Na Kapitolu prezydent Duda rozmawiał m.in. ze spikerem Izby Reprezentantów, republikaninem Mikiem Johnsonem, od którego zależą losy ustawy o pomocy dla Kijowafot. Michael Reynolds/EPA/PAP
13 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

N iewykluczone, że wyzwanie, przed jakim staje Polska w relacjach z USA, jest największym od 25 lat, czyli od włączenia w struktury NATO. Blokada pakietu pomocowego dla Ukrainy w Kongresie pokazuje, że w USA nic nie jest dane raz na zawsze, a słowa to tylko słowa. O Amerykanów należy więc nieprzerwanie zabiegać, przekonywać. Wszystkimi narzędziami, jakie mamy. Łącznie z cennym na obecnym rynku politycznym w USA akcesorium – kohabitacją.

Dzięki niej możemy grać na kilku fortepianach, dostosowując melodię pod konkretnych odbiorców. Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ, w trakcie swojej niedawnej wizyty za oceanem brylował w mediach, spotykał się z kongresmenami, a do tego dodał błyskotliwą i szeroko udostępnianą w mediach społecznościowych odpowiedź w ONZ na rosyjską propagandę. Nic tylko przyklasnąć. Doskonały przekaz, nastawiony na – nieco to upraszczając – świat liberalny. Noga konieczna, taka, której brakowało za rządów PiS. Ale jedna noga. Bo ani Sikorski, ani Donald Tusk nie są najlepszymi osobami do przekonywania republikanów czy trumpistów. Z tej prostej przyczyny, że wielu z nich uznaje ich po prostu za ideologicznych wrogów.

Spokojnie, mamy tu drugą nogę – prezydenta Andrzeja Dudę, który we wtorek rozmawiał m.in. z republikańskim szefem Izby Reprezentantów Mikiem Johnsonem. Krótkoterminowo, w obliczu tego, że to republikanie blokują pakiet dla Ukrainy w Kongresie, jest to dla nas ważniejszy kanał komunikacji. Prezydent Duda próbował przekonywać, kongresmenów. Johnson miał deklarować zrozumienie argumentacji Warszawy, ale żadne deklaracje z jego strony nie padły.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.