Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Inwestorzy instytucjonalni wywiesili białą flagę

5 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O tym, jak zakończy się spór wokół wycofywania z warszawskiej giełdy akcji ukraińskiego Kernela, zadecydują najprawdopodobniej wyroki sądów w Luksemburgu. Pozwy przeciw decyzjom rady dyrektorów, organu zarządzającego spółką, złożyła grupa ośmiu akcjonariuszy, posiadających wspólnie 1,2 mln akcji (0,4 proc. wszystkich) Kernela. Domagają się w nich unieważnienia uchwał o wycofaniu akcji spółki z obrotu na GPW i emisji akcji przeprowadzonej na rzecz głównego akcjonariusza, w której obejmował on akcje 90 proc. poniżej – i tak znajdującego już się na najniższym poziomie w historii – kursu giełdowego. Po drugiej stronie barykady stoi Andrij Werewski, ukraiński oligarcha, kontrolujący Kernel.

Dość niepokojący i zasmucający jest fakt, że w sporze tym nieobecni są krajowi inwestorzy instytucjonalni. Kiedy w 2007 r. Kernel wchodził na GPW, pozyskał na rozwój ok. 400 mln zł, a pieniądze wyłożyły przede wszystkim otwarte fundusze emerytalne. Płaciły za akcje 24 zł. Podejmując decyzję o wycofaniu spółki z rynku, główny akcjonariusz zaproponował pozostałym udziałowcom odkupienie ich akcji po 18,5 zł, najniższym możliwym kursie dopuszczalnym przez regulacje. W ujęciu realnym, po uwzględnieniu inflacji, to ok. 50 proc. poniżej ceny, po jakiej Kernel sprzedawał akcje przed 17 laty.

Uznanie przez akcjonariuszy zaproponowanej ceny za rażąco niską, nieadekwatną do potencjału spółki wydaje się mieć solidne uzasadnienie. Kernel to największy producent zbóż i nasion oleistych na Ukrainie, który w ciągu roku potrafił zarobić 0,5 mld dol. Napaść Rosji na Ukrainę sprawiła, że spółka poniosła znaczące straty i kurs akcji na GPW zanurkował. To przejściowe pogorszenie sytuacji Kernela główny udziałowiec postanowił wykorzystać do relatywnie taniego wycofania firmy z GPW. Krajowe instytucje zawiązały nawet porozumienie, którego sygnatariusze posiadali łącznie ponad 20 proc. akcji Kernela. Organizacja przetrwała około trzech tygodni, a jej działalność ograniczyła się do wystosowania apelu, żeby nad wycofaniem Kernela z obrotu głosowali akcjonariusze spółki na walnym, tak jak stanowią polskie przepisy. Kernel ma jednak swoją siedzibę w Luksemburgu i działa na podstawie tamtejszego prawa. Więc decyzję o wycofaniu spółki z GPW podjęła rada dyrektorów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.