Media za zamkniętymi drzwiami
K ałasznikow na dziennikarzy, którym prezydent Czech Miloš Zeman dwa lata temu wymachiwał na konferencji prasowej, był wprawdzie atrapą, ale wciąż wisi na ścianie i co jakiś czas wypala w stronę mediów w tym czy innym kraju. Autorytaryści wszelkiej maści z trudem znoszą sceptycyzm patrzących im na ręce reporterów. Wydaje im się, że jak zrobią pif-paf i zatrzasną pismakom drzwi przed nosem, krytyka ucichnie.
Dotyczy to głównie partii rządzących o silnorękich ciągotach, chociaż po argument klamki sięgają też obrosłe tłuszczem władzy związki zawodowe i zabiegające dopiero o większość radykalne ugrupowania z wilczym apetytem. Odcinają media od informacji, nie rozmawiają z nimi, odmawiają akredytacji, wykluczają z konferencji prasowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.