Kto pomoże widzom TVP?
J e stem przekonany, że Paweł chce, abym wypowiedział następujące słowa: trzeba skończyć z nienawiścią, trzeba skończyć z nienawistnym językiem, trzeba skończyć z pogardą, trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych” – mówił w styczniu na pogrzebie zamordowanego prezydenta Gdańska o. Ludwik Wiśniewski. Dzień później premier Mateusz Morawiecki stwierdził: „Stało się wielkie zło, ale spróbujmy przekuć je w dobro”, apelując do polityków, liderów opinii, ludzi mediów i kultury: „Uczyńmy nasze życie publiczne lepszym, a debatę publiczną spokojniejszą, mądrzejszą i pełną należytego szacunku do siebie nawzajem”.
Grochem o ścianę. W ub.r. Telewizja Polska wyemitowała prawie 1,8 tys. materiałów o Pawle Adamowiczu. „Gazeta Wyborcza” cytowała analizę Newton Media dla gdańskiego ratusza: naliczono 877 materiałów w TVP Info, 593 w TVP Gdańsk, ponad dwieście w TVP1 i prawie sto w TVP2. W większości negatywnych. Dla tych, którzy – jak rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar – mniej lub bardziej wprost zarzucali jej szerzenie mowy nienawiści, telewizja publiczna przygotowała pozwy o ochronę dóbr osobistych.
Pół roku po śmierci prezydenta firma Press-Service sprawdziła dla Press.pl, jak traktowana jest następczyni Adamowicza. Wzięto pod lupę główne programy informacyjne z czerwca i lipca. W czerwcu „Wiadomości” TVP1 poświęciły Aleksandrze Dulkiewicz 18 materiałów, „Fakty” TVN sześć, a „Wydarzenia” Polsatu dziewięć. W lipcu odpowiednio: dziewięć, trzy i ani jednego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.