Aspiryna na tysiąc sposobów
Przemysł farmaceutyczny wydłużył ludzkie życie, dając światu innowacyjne leki. Dzisiaj jednak zaczyna zjadać własny ogon
Widzieliście już „Bohemian Rhapsody”, film biograficzny poświęcony grupie Queen i jej legendarnemu wokaliście Freddiemu Mercury’emu? Ja nie i właściwie to wolałbym, aby nie nakręcono go wcale. A przynajmniej jeszcze nie teraz. Chciałbym po prostu, żeby Freddie wciąż żył i tworzył.
Muzyk zmarł w 1991 r. na AIDS. W tamtym czasie metody leczenia HIV były bardzo niedoskonałe. Pozytywny wynik testu na obecność wirusa był niemal równoznaczny z wyrokiem śmierci. Gdyby jednak jakimś cudem Freddie dożył 1996 r., mógłby zostać poddany nowej terapii o nazwie HAART. Jej wprowadzenie umożliwiło nosicielom wirusa dożywanie późnej starości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.