Przedszkola to superinwestycjaPrzedszkole to wydatek o gigantycznej stopie zwrotu - lepiej wykształcone dzieci, wyższy wskaźnik zatrudnienia kobiet, wyższy wskaźnik dzietności, szybszy wzrost gospodarczy. Jeśli rządy dalej będą udawać, że gminy bez wsparcia poradzą sobie z ich prowadzeniem, przyniesie to jeszcze bardziej opłakane skutki, niż obserwujemy obecnie.Bartosz Marczuk•02 lipca 2018
Bez przebaczeniaProcesy z bankami nie są w Polsce tak częste, jak by być mogły, gdyby każdy pozywał je za łamanie prawa w kontaktach z klientami. Przyczyna jest prosta. Niewielu stać na obrażanie się na źródło pieniędzy, których wszystkim na wszystko brakuje. Nawet kiedy banki nie chcą po dobroci zachowywać się tak, jak na instytucje zaufania publicznego przystało.Dobromiła Niedzielska•02 lipca 2018
Sytuacja jak z surrealistycznego filmuProjekty realizowane w formule partnerstwa publiczno-prywatnego przyczyniają się do wzrostu PKBMaciej Stańczuk•02 lipca 2018
Niech prezydent już ujawni ekspertyzyW życie publiczne wkracza kolejne pokolenie obywateli, dla których władza nie jest od tego, by ukazywać im się z okazji świąt państwowych, ale jest grupą innych obywateli, którym trzeba patrzeć na ręceJerzy Stępień•02 lipca 2018
System motywacyjny to podstawaW dobrze zorganizowanej firmie rzadko obserwuje się absurdy. Dlaczego jest ich tak dużo w państwie?Krzysztof Rybiński•02 lipca 2018
Chiński kolos nie taki mocny, jak by się mogło wydawaćNegatywne informacje dotyczące gospodarki Państwa Środka są coraz pilniej śledzone i wywołują nerwowość wśród inwestorów oraz ekonomistów. Pojawiają się opinie, że załamanie jest nieuchronnePaweł Rożyński•02 lipca 2018
Rynek i samorząd jak awers i rewersNa Ukrainie nie bywam często, ale w miarę regularnie - co dwa, trzy lata. Zawsze wiązało się to z udziałem w mniej lub bardziej oficjalnych konferencjach. Nie byłbym w stanie natomiast zliczyć spotkań, jakie w ciągu ostatnich dwudziestu lat miałem z odwiedzającymi Polskę ukraińskimi politykami, urzędnikami, sędziami, a także członkami różnych organizacji pozarządowych. Niemal zawsze jednak wracałem z Ukrainy ze smutną refleksją, że olbrzymie możliwości tego kraju nie mogą być w pełni wykorzystane z powodu bariery chyba jednak mentalnej, odziedziczonej po latach sowieckiej dominacji. Spotkania w Polsce też nie posuwały sprawy do przodu. Niby rozmawialiśmy o tym samym, zbliżonym językiem, dotknięci podobnym doświadczeniem, ale jednak jakby bez wiary w to, że polskie doświadczenia mogą być tam przydatne.Jerzy Stępień•02 lipca 2018