Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Najważniejsze orzecznictwo publikowane w DGP w listopadzie 2014 r.

27 czerwca 2018

Sprawy europejskie

Sąd apelacyjny Anglii i Walii chciał ustalić, sądy którego państwa UE mają orzekać w sprawach dotyczących dziecka, które wraz z jednym z rodziców zmieniło miejsce zamieszkania. Dlatego zapytał TS o wykładnię rozporządzenia 2201/2003 dotyczącego jurysdykcji w sprawach małżeńskich i dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej. Chodziło o sprawę, w której Angielka przeprowadziła się z synem z Hiszpanii do Wielkiej Brytanii, a na miejscu pozostał ojciec dziecka. Rodzice zwrócili się do sądu w hiszpańskim Torrox o rozstrzygnięcie, kto ma sprawować opiekę nad chłopcem. Zgodnie z zatwierdzoną przez sąd ugodą chłopiec miał pozostać z matką, a ojcu zagwarantowano kontakty z nim. Jednak po przeniesieniu się do Wielkiej Brytanii kobieta zwróciła się o przekazanie sprawy tamtejszym sądom. Nie chciała wykonywać ugody zawartej przed hiszpańskim sądem. Ojciec dziecka utrzymywał, że wybór sądu w sprawie rodzinnej utrzymuje się po wydaniu orzeczenia, a matka - że skutki zgody na jurysdykcję nie trwają po ogłoszeniu wyroku.

Właściwość sądu jednego z państw Unii, wybranego przez strony postępowania w sprawie władzy rodzicielskiej, ustaje wraz z uprawomocnieniem się orzeczenia.

Wyrok TSUE w sprawie C-436/13

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 216 z 6 listopada 2014 r.

Riccardo Nencini z Włoch był parlamentarzystą europejskim w drugiej połowie lat 90. Do TSUE zwrócił się z wnioskiem o uchylenie wyroku luksemburskiego sądu. Ten ostatni orzekając w I instancji, podtrzymał decyzję sekretarza generalnego PE żądającego od posła prawie 456 tys. euro. Chodziło o pieniądze nienależnie wypłacone na pokrycie kosztów podróży służbowych i wynagrodzeń parlamentarnych asystentów. Dokumenty dotyczące tej sprawy europarlament miał od ponad 15 lat. Zainteresował się nimi dopiero po ogłoszeniu dziewięć lat temu wyników dochodzenia przeprowadzonego przez Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych. Dwie decyzje przekazano europosłowi dopiero w 2010 i 2011 r. Nencini zaskarżył je.

Pięcioletni okres przedawnienia zobowiązań wobec instytucji europejskich rozpoczyna się z chwilą, kiedy dłużnik został poinformowany o nocie debetowej. A ta powinna powstać w rozsądnym terminie.

Wyrok TSUE z 13 listopada 2014 r. w sprawie C-447/13 P

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 222 z 17 listopada 2014 r.

Proces wytoczyły przed niemieckim sądem trzy panie Siewert. Kupiły bilety na samolot firmy Condor, który miał je przewieźć z Antalyi w Turcji do Frankfurtu nad Menem. Doleciały na miejsce z 6,5-godzinnym opóźnieniem. Przewoźnik nie chciał wypłacić pieniędzy, których zażądały zgodnie z rozporządzeniem 261/2004 ustanawiającym wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w razie odmowy przyjęcia na pokład, odwołania lub dużego opóźnienia lotu. Mogą to być kwoty od 250 do 600 euro na osobę, w zależności od dystansu i spóźnienia. Condor dowodził, że powinien mieć zastosowanie wyjątek od reguły pozwalający na odmowę wypłaty, jeżeli opóźnienie wywołały nadzwyczajne okoliczności.

Uderzenie w samolot schodów, po których wchodzą i schodzą pasażerowie, nie jest nadzwyczajną okolicznością, której przy dołożeniu starań nie da się uniknąć. Dlatego przewoźnik, któremu przydarzyła się na lotnisku tego rodzaju kolizja, nie może być zwolniony z konieczności wypłacenia pasażerom odszkodowań za znaczące opóźnienie lotu.

Wyrok TSUE z 21 listopada 2014 r. w sprawie C-394/14

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 228 z 25 listopada 2014 r.

Hiszpania wniosła o stwierdzenie nieważności dwóch rozporządzeń należących do pakietu mówiącego o jednolitym patencie europejskim. Zażądała, by TS uznał za nieważne rozporządzenia: 1257/2012, wprowadzające wzmocnioną współpracę w dziedzinie tworzenia jednolitego systemu ochrony patentowej i 1260/2012, dotyczące tłumaczeń w dziedzinie patentu europejskiego. Madryt utrzymuje, że akty te nie tylko wprowadzają dyskryminacyjny system językowy przy patentowaniu innowacyjnych rozwiązań, lecz ustanawiają szczególny, nieznajdujący umocowania w prawie UE system sądowniczy, czyli Jednolity Sąd Patentowy. Zdaniem Hiszpanów treść porozumienia kilku państw, wchodzącego w skład pakietu dotyczącego jednolitego patentu, narusza uprawnienia Unii. Rozporządzenie przyznaje bowiem Jednolitemu Sądowi prawo do jednostronnego określania sposobu stosowania zaskarżonych rozporządzeń. Hiszpanie podkreślili więc, że jest złamaniem zasad Unii to, że stosowanie rozporządzeń zależy od wejścia w życie porozumienia, które aktem prawa UE nie jest, za to realizuje wolę i interesy jedynie kilku umawiających się państw.

Procedura prowadząca do objęcia w Unii wynalazków jednolitą ochroną patentową prowadzona jedynie w trzech językach - po angielsku, niemiecku i francusku - jest zgodna z zasadą proporcjonalności.

Opinie rzecznika generalnego w sprawach C-146/13 C-147/13

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 224 z 19 listopada 2014 r.

Problem powstał przed francuskimi sądami gospodarczymi w Douai. Trafił do nich pozew o naprawienie szkody powstałej, kiedy w belgijskiej Antwerpii zatonął - razem z barką, na którą był ładowany - amerykański transformator. Miał on trafić do francuskiego Lyonu. Sprawa okazała się skomplikowana ze względu na łańcuch umów. Francuska spółka Va Tech powierzyła innemu francuskiemu przedsiębiorcy Safram, działającemu w roli głównego spedytora, organizację przewozu urządzenia. Spedytor ten jednak, działając we własnym imieniu, ale na rachunek Va Tech, zawarł z niemiecką spółką Haeger & Schmidt drugą umowę spedycji. Jej przedmiotem było spławienie transformatora rzekami. Trzecia w łańcuchu spółka wybrała jako wykonawcę zadania Jacquesa Lorię, francuskiego przewoźnika z siedzibą w Douai, właściciela barki. Skoro jednak w czasie załadunku transformator zatonął, Va Tech pozwała spółki Safram i Haeger & Schmidt. Ostatnia przypozwała J. Lorię i jego francuskiego ubezpieczyciela.

Umowa spedycji międzynarodowej może być traktowana tak jak umowa przewozu towarów tylko wtedy, kiedy jej głównym przedmiotem jest właśnie przewóz. Gdyby sąd nie mógł ustalić właściwego prawa, kierując się siedzibą strony, na której spoczywa obowiązek spełnienia podstawowego świadczenia, to kryterium musi być ustalenie państwa, z którym umowa wykazuje najściślejszy związek.

Wyrok TSUE w sprawie C-305/13

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 214 z 4 listopada 2014 r.

Brytyjska spółka Seven Towns, która zarządza prawami własności intelektualnej związanymi z kostką Rubika, zarejestrowała w połowie lat 90. w Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) trójwymiarowy wspólnotowy znak towarowy. W 2006 r. przedłużono jego rejestrację. Wówczas niemiecka spółka Simba Toys zwróciła się do OHIM o unieważnienie prawa do tego znaku. Konkurent dowodził, że znak odnosi się do rozwiązania technicznego, polegającego na umożliwieniu obracania się elementów układanki. Tym samym kostki nie powinien symbolizować znak towarowy, lecz patent.

Kształt sześciennej zabawki mógł zostać zarejestrowany jako wspólnotowy znak towarowy, ponieważ jego graficzne przedstawienie ukazuje wygląd, a nie zastosowane rozwiązanie techniczne.

Wyrok TSUE z 25 listopada 2014 r. w sprawie T-450/09

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 229 z 26 listopada 2014 r.

Podatki

Firma z branży hazardowej żądała odszkodowania od Skarbu Państwa za zarekwirowane przez celników automaty do gier. Maszyny zostały skonfiskowane, ponieważ od 2010 r. automaty mogą być tylko w kasynach. Branża hazardowa nie zgadza się z takim postępowaniem. Uważa, że przepis ograniczający urządzanie gier ma charakter techniczny i tym samym polski rząd powinien był powiadomić Komisję Europejską o zamiarze jego wprowadzenia. Skoro tego nie zrobił, przepis ten nie powinien być zatem stosowany. Spór firmy hazardowej ze Skarbem Państwa trafiła na wokandę sądu.

Nie ma podstaw do odmowy stosowania obecnych przepisów ustawy o grach hazardowych.

Wyrok SO w Białymstoku z 29 października 2014 r., sygn. akt II Ca 755/14

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 213 z 3 listopada 2014 r.

Sprawa dotyczyła spółki, która prowadzi działalność leasingową. W związku z tym, że ubezpieczenie przedmiotu leasingu nie stanowiło elementu składowego usługi leasingowej, spółka refakturowała jego koszty na klientów, stosując zwolnienie z podatku VAT przewidziane dla usług ubezpieczeniowych. Gdy jednak w 2010 r. zapadła uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego nakazująca wliczać koszty ubezpieczenia do podstawy opodatkowania usług leasingowych (sygn. akt I FPS 3/10), spółka zamierzała skorygować wystawione faktury. Chciała wysłać korekty swoim klientom - zarówno tym, którzy opłacili pierwotne faktury w całości, jak i tym, którzy w ogóle nie zapłacili. Spytała izbę skarbową, czy będzie mogła skorygować całą kwotę podatku należnego z tytułu ubezpieczenia przedmiotu leasingu.

Jeśli kontrahent opłacił należność w całości, to w ogóle nie można mówić o złych długach. Gdy natomiast zapłacił tylko częściowo, to preferencja w VAT przysługuje proporcjonalnie do niezapłaconej części.

Wyrok WSA z 24 września 2014 r., sygn. akt III SA/Wa 2288/14

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 213 z 3 listopada 2014 r.

Sprawa dotyczyła wspólnika spółki jawnej, który nabył udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Transakcja ta została sfinansowana z kredytu bankowego zaciągniętego na ten cel przez spółkę jawną. Podatnik chciał zaliczyć zapłacone odsetki od kredytu oraz prowizję bankową do kosztów uzyskania przychodu już w dacie ich poniesienia, natomiast wydatki na zakup udziałów i opłaty notarialne - w momencie sprzedaży tych udziałów.

Dopiero w momencie zbycia udziałów można odliczyć wydatki poniesione na ich nabycie. Nieprawidłowe jest ich rozliczanie już w dacie poniesienia.

Wyrok WSA z 21 października 2014 r., sygn. akt I SA/Bd 796/14

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 224 z 19 listopada 2014 r.

Sprawa dotyczyła spółki, która zamierzała się zająć zorganizowaniem radiowych konkursów i loterii. Ich formalnym organizatorem miała być rozgłośnia, natomiast spółka miała przejąć obowiązki organizacyjno-logistyczne oraz związane z promocją. Uważała, że nie będzie płacić podatku VAT od przekazania nagród, ponieważ nie należy tego traktować jako odrębnej czynności podlegającej opodatkowaniu, tylko jako część usługi kompleksowej. Twierdziła, że świadczy jedną usługę - marketingową o charakterze złożonym. Nie zgodził się z tym dyrektor izby skarbowej i sprawa trafiła do sądu.

Przekazywanie wygranych nie jest elementem kompleksowej usługi marketingowej. Jest dostawą, która podlega odrębnemu opodatkowaniu.

Wyrok NSA z 5 listopada 2014 r., sygn. akt I FSK 1652/13

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 217 z 7 listopada 2014 r.

Prawo pracy

Spór dotyczył kwoty 26 tys. zł. Tyle wynosi zadłużenie kobiety za okres 2002-2003 z tytułu niezapłaconych własnych składek na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne, Fundusz Pracy oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W tym czasie prowadziła sklep. Przeciągający się remont ważnego węzła komunikacyjnego znajdującego się obok prowadzonej przez nią placówki spowodował, że sklep został zamknięty. Kobieta zlikwidowała działalność gospodarczą, ale długi zostały. Aby spłacić zobowiązania wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wyjechała do Wielkiej Brytanii. Po trzech latach wróciła ciężko chora, nie mając żadnych dodatkowych środków na spłatę zaległości. Kilkakrotnie rejestrowała się w urzędzie pracy, który nie przedstawił jej żadnej sensownej oferty. Od kilku lat jest na utrzymaniu matki, bowiem stan jej zdrowia nie pozwala na podjęcie pracy. Nie miała jednak żadnego zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego chorobę, i to właśnie wytknął jej Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Uznał także, że zadłużenie skarżącej mogą spłacić następcy prawni.

Właściciel firmy nie może domagać się anulowania zadłużenia wobec Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jeśli nie ma zwolnienia lekarskiego potwierdzającego chorobę uniemożliwiającą podjęcie pracy.

Wyrok NSA z 30 października 2014 r., sygn. akt II GSK 1400/13

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 215 z 5 listopada 2014 r.

Zgodnie z przepisami lekarzowi bezpośrednio po zakończonym dyżurze przysługuje 11-godzinny odpoczynek. Jeśli pracodawca zaplanował ich dużą liczbę, to zatrudniony medyk z powodu obowiązkowego odpoczynku nie ma możliwości wypracowania liczby godzin, do których się zobowiązał w umowie o pracę. Szpitale uzupełniały więc brakujące godziny do etatu w ten sposób, że odliczały je od godzin dyżurowych, czyli w efekcie pomniejszały w ten sposób wynagrodzenie. Lekarz zakwestionował taką praktykę i skierował pozew do sądu pracy. Sąd rejonowy przyznał mu rację. Uznał, że zastosowana przez szpital metoda wyliczania wynagrodzenia była niewłaściwa.

Medyk nie skorzysta na tym, że odbierając obowiązkowy odpoczynek za dyżury, nie będzie w stanie wypracować godzin z umowy o pracę.

Uchwała SN z 6 listopada 2014 r., sygn. akt I PL 229/13

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 217 z 7 listopada 2014 r.

Sprawa dotyczyła jednej z uczelni - politechniki, która nie przyznała studentowi informatyki stypendium rektora. Uczelnia uzasadniła, że brakuje mu 5 punktów ECTS. Decyzję zakwestionował student. Wskazał, że nie wiedział, że ma zaliczyć brakujący kurs językowy. Pomimo jego niezrealizowania średnia, którą uzyskał, uprawnia go do stypendium, gdyż jest w jego ocenie wysoka - wynosi 4,96. Uczelnia odrzuciła odwołanie - podkreśliła, że z jej regulaminu wynika, iż stypendium może otrzymać osoba, która m.in. w terminie zaliczyła wszystkie kursy wymagane programem i nie posiada punktów deficytowych. Tymczasem skarżący student nie zrealizował kursów z języka obcego. To postanowienie zaskarżono do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Podczas sprawy okazało się również, że decyzja w sprawie nieprzyznania stypendium została doręczona z naruszeniem prawa.

Uczelnia, rozpatrując odwołanie studenta, powinna dopełnić chociaż minimum procedur administracyjnych przy podejmowaniu decyzji.

Wyrok NSA z 4 listopada 2014 r., sygn. akt I OSK 1665/14

PISALIŚMY O TYM:

DGP nr 219 z 12 listopada 2014 r.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.