Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Wietrzmy głowy, czyli po co nam ci Rzymianie

28 grudnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Marzenie redaktora: teksty, kt ó re aż chce się czytać, bo są (rzadkim) połączeniem sprawności językowej - dalece wykraczającej poza zwyczajowe wśr ó d prawnik ó w przekonanie, że aby coś zostało uznane za mądre, musi być powiedziane w jak najbardziej skomplikowany spos ó b - z warsztatem prawnika i historyka (nie tylko) prawa. A do tego z erudycją, kt ó ra w naszych smutnych czasach hiperspecjalizacji odchodzi do lamusa tak szybko, że prawie słychać ten pęd powietrza, jaki za sobą zostawia. A m ó głby to być ożywczy zefirek, kt ó ry przewietrzyłby nieco zatęchłe biura i kancelarie...

Okazją do przewietrzenia własnych umysłów jest lektura dwóch książek, które ośmielę sobie dziś państwu polecić, ufając, że sprawią państwo choćby część przyjemności, jaką dały mnie w przedświątecznym tygodniu. Połknąłem w nim Prawo rzymskie. Mirabilia Macieja Jońcy i Cenzora w sypialni Anny Tarwackiej.

maciej-jonca-prawo-rzymskie-mirabilia-wydawnictwo-chbeck-warszawa-2020-37329513.jpg
Maciej Jońca Prawo rzymskie. Mirabilia Wydawnictwo C.H.Beck Warszawa 2020
2e18e770-50e8-4968-9c94-7056a872a957-u16ff3-cenzor-w-sypialni(c)(p)-37329510.jpg
Maciej Jońca Prawo rzymskie. Mirabilia Wydawnictwo C.H.Beck Warszawa 2020

Swada i kompetencja pierwszego z autorów są państwu doskonale znane także z tych łamów. Nikt ze znanych mi dzisiejszych uczonych prawników nie ma takiej zdolności mówienia o współczesności bez użycia ani jednego nazwiska z pierwszych stron gazet lub ze sprawozdań z prac Sejmu. Podejrzewam, że to musi być rodzaj piętna, choć tylko domniemywam, że gdy dochodzi do (częstych w ostatnich latach) prawnych horribiliów, pan profesor natychmiast znajduje w którymś z katalogów w swoim mózgu analogię sprzed tysięcy, kilkuset albo i 100 lat. I od razu widzi, do czego to może współcześnie doprowadzić. Tak to sobie w każdym razie wyobrażam niemal za każdym razem, kiedy czytam jego tekst dla Prawnika.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.