Preludium zagłady
Przerzucanie ludzi przez jedno państwo, by utrudnić życie innemu, nie zwiastuje Europie nic dobrego. Jak wówczas, gdy pewnej nocy władze III Rzeszy wygnały do Polski 17 tys. Żydów
Trzydziestka emigrantów przerzuconych nad granicę przez reżim Aleksandra Łukaszenki wprawiła Polskę w stan histerii. Od kilku dni media i kolejni politycy (ci młodsi z opozycji) odchodzą od zmysłów, tocząc spór o to, co zrobić z nieszczęśnikami. Sytuacja stała się tak żenująca, iż powoli należałoby wysłać do Mińska przeprosiny za wszelkie złe słowa, jakie padły pod adresem dyktatora, i poprosić go, by nad granicę nie podsyłał kolejnych uchodźców. Bo nowej dawki stresu III RP mogłaby po prostu nie przetrzymać.
Aż wierzyć się nie chce, że gdy rok przed II wojną światową jednej nocy Niemcy wygnali do Polski 17 tys. Żydów, nie dość, że nie wstrząsnęło to państwem, to jeszcze wszyscy zachowali się tak, jak trzeba.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.