Dzięki jabłkom zarobię na porsche
P onoć redakcja Magazynu DGP otrzymuje od was e-maile, w których pytacie, gdzie się podziały moje cotygodniowe felietony. Dziękuję, bardzo mi miło. Ale musicie zdać sobie sprawę, że postawiliście mnie w dość niekomfortowej sytuacji. Otóż przez te e-maile szefostwo poprosiło, abym się „określił”, czy będę pisał regularnie. Bo jak nie, to dziękujemy, przykro nam, adieu i good bye. I żeby utrudnić mi decyzję, podesłali mi te wasze e-maile. To trochę tak, jakby żona kazała wam się „określić”, ile razy w miesiącu zamierzacie ją usatysfakcjonować, bo jak nie, to tam są drzwi. I „na zachętę” pokazałaby spisaną przed ślubem intercyzę. Chyba wszyscy wiemy, jaką decyzję byśmy podjęli, prawda?
Łukasz Bąk
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.