„Wszyscy oni są zawziętymi wrogami władzy sowieckiej”
W gruncie rzeczy do dziś nie wiemy, dlaczego Stalin postanowił wymordować 22 tys. polskich jeńców wojennych i więźniów politycznych. Decyzja ta zapadła nagle, na przełomie lutego i marca 1940 r., i nic jej wcześniej nie zapowiadało
Część historyków sądzi, że mogło to mieć związek z przygotowaniami do przyjęcia jeńców z toczącej się wojny sowiecko-fińskiej, ale realizacja tego celu nie wymagała przecież fizycznej zagłady Polaków. Przeciwnie, z dostępnych dokumentów wynika, że jeszcze w drugiej połowie lutego NKWD wypracowywał inne sposoby rozładowania obozów jenieckich.
Najwcześniej zapadły decyzje w sprawie przetrzymywanych w Ostaszkowie policjantów i funkcjonariuszy innych służb. Po zakończeniu śledztwa ich sprawy miały być przekazane Kolegium Specjalnemu NKWD, a oni sami skazani za „walkę z międzynarodowym ruchem komunistycznym” na 3–8 lat łagru na Kamczatce. Tak bowiem a priori oceniana była ich służba w organach bezpieczeństwa przedwojennej Polski. W lutym 1940 r. zdążono wydać 600 takich wyroków. Jeszcze 20 lutego 1940 r. Zarząd ds. Jeńców Wojennych NKWD proponował podobnie potraktować 400 oficerów, uznawanych za najbardziej obciążonych pod względem politycznym. Byłoby to jaskrawe pogwałcenie prawa międzynarodowego, ale jednocześnie oznaczało, że nie planowano ich eksterminacji. Kolegium Specjalne nie mogło bowiem wydawać wyroków śmierci. Kolejnych 800 najstarszych, chorych lub wykonujących pożyteczne zawody jeńców proponowano zwolnić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.