Wróbel: to szczekanie i tak trzymało poziom [FELIETON]
W Polsce naszych marzeń sklejenie jako takiej działalności politycznej z krzywdzeniem dzieci powinno wywołać poruszenie we wszystkich dużych partiach. Zamiast analizy wpadek systemu mieliśmy bzdury na poziomie standardowych internetowych komentarzy. W zestawieniu z nimi szczekanie posłanki Chorosińskiej i tak trzymało poziom.
Mąż posłanki PiS, która szczekała w Sejmie, kiedy przemawiał szef MON, wziął żonę w obronę. Co do zasady – słuszna koncepcja. Wydaje się również, że użyte przez Michała Chorosińskiego argumenty nie były błahe: „Ostatnie dni to niewiarygodny lincz na kobiecie i co znamienne, w większości autorami są mężczyźni. (...) Prawdziwi winowajcy chodzą bezkarnie. Czy ktoś odpowiedział za zoofilsko-pedofilską aferę w Kłodzku? Czy Kacprzykowi coś się stało? Nawet nie został przesłuchany”.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.