Polski biznes drepcze po swoje. Firmy znad Wisły powoli rozpychają się na zagranicznych rynkach
Choć inwestycje zagraniczne nadal są głównym motorem rozwoju gospodarczego Polski, rodzime firmy są coraz bardziej aktywne za granicą i potrafią znaleźć sobie nisze. Jednak najwięcej polskiego kapitału zainwestowano w Luksemburgu, co ma związek z optymalizacją podatkową - pisze Piotr Wójcik.
Po trzech dekadach ciągłego wzrostu – z krótką przerwą na pandemię – Polska weszła do grona rynków rozwiniętych u jednego z największych dostawców indeksów na świecie S&P Dow Jones Indices. Kryteria już dawno spełniliśmy z naddatkiem. Weźmy np. PKB na mieszkańca – próg S&P DJI wynosi 15 tys. dol., tymczasem według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tym roku przebije on nad Wisłą 30 tys. dol. Poślizg wynika z dużego ścisku w koszyku S&P DJI Developed, którego dwie trzecie przypada na Stany Zjednoczone. Polska będzie odpowiadać zaledwie za 0,2 proc. wagi indeksu. Wartość kapitału do przyciągnięcia w koszyku gospodarek rozwiniętych jest wielokrotnie wyższa niż w koszyku rynków wschodzących, więc nasz rynek powinien wyraźnie skorzystać. Szczególnie w długim terminie – kapitał w S&P DJI Developed jest dużo bardziej stabilny i nie czmycha w bezpieczniejsze miejsce, gdy tylko pojawią się sygnały nowego kryzysu.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.