Woś obserwuje: na ile wyceniono spokój na Haiti [FELIETON]
Jeśli zdarzyło wam się śledzić fazę grupową piłkarskiego mundialu, to trafiliście być może na jeden z trzech meczów reprezentacji Haiti. Wyspiarze wiele nie osiągnęli, ale i tak sam ich start był pewną sensacją. Bo Haiti uchodzi za kraj fantomowy albo upadły – zależnie od przyjętej terminologii.
Na Haiti ostatnie wybory prezydenckie odbyły się w 2016 r.: wygrał je Jovenel Moïse. Tuż przed upływem pięcioletniej kadencji, w lipcu 2021 r., został zamordowany przez jeden z gangów, które toczą między sobą walkę o polityczne i gospodarcze wpływy w państwie. W ostatnich latach na czoło tej rywalizacji wysunął się były policjant Jimmy „Barbecue” Chérizier, stojący na czele Viv Ansanm, która jest sojuszem największych organizacji przestępczych w stolicy kraju, Port-au-Prince. Gang kontroluje w praktyce sporą część kraju i gospodarki, a tam, gdzie jego wpływy nie sięgają, sieje zniszczenie, prowadząc ataki na infrastrukturę, garnizony policyjne czy punkty poboru podatków.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.