Przejąć, zmanipulować i wpuścić w obieg. Jak działają agenci dezinformacji
Celem operacji dezinformacyjnych nie musi być przekonanie społeczeństwa do konkretnej wersji wydarzeń. Czasem chodzi o to, by zaostrzyć spór. Wojny kulturowe, migracja, zdrowie publiczne, lęk o suwerenność – wszystkie te kwestie mogą się stać użytecznym punktem wejścia. - pisze dr Łukasz Olejnik, badacz cyberbezpieczeństwa.
Najbardziej niebezpieczne operacje kognitywne i informacyjne nie zaczynają się od wymyślonej w próżni fikcji, lecz od prawdziwego konfliktu, który ktoś potrafi przejąć, uprościć, przetworzyć i wpuścić do obiegu. Pewne elementy narracji się wycisza, inne wzmacnia. Złożony spór zostaje zamieniony w nośny przekaz, który można wykorzystać politycznie lub wojskowo. W 2026 r. to podstawowa technika wywierania wpływu w środowisku międzynarodowym, regionalnym i krajowym. Nie są to działania przypadkowe – prowadzi się je metodycznie, z użyciem technologii, które pełnią funkcję broni informacyjnej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.