Wiatr zasiano, burza na horyzoncie. Relacje polsko-ukraińskie w cieniu przyszłych wyborów [opinia]
Spora część naszej klasy politycznej wciąż rywalizuje w kategorii „kto bardziej dołoży Ukraińcom” i kto bardziej skomplikuje relacje polsko-ukraińskie. To ma swoje uboczne skutki – m.in. taki, że odjeżdżają nam kolejne szanse na bycie graczem w regionalnym środowisku bezpieczeństwa.
Puchar przechodni zagarnął ostatnio Przemysław Czarnek. Złożył wniosek, by Sejm specjalną uchwałą zobowiązał rząd do blokowania procesu akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej – a na dokładkę oświadczył, że powinniśmy wymóc na naszych sojusznikach z UE i NATO, by „zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy”. Zaproponował więc w gruncie rzeczy, by spełnić największe marzenie Kremla, a przy tym zapewnić wygodne alibi tym wszystkim siłom w Europie, które marzą o powrocie do status quo sprzed rosyjskiej napaści na Ukrainę i możliwości obwinienia o to Polski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.