Baza CSAM pilnie potrzebna. Pozwoli skutecznie chronić dzieci w internecie
Prace nad utworzeniem rejestru materiałów dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci się przeciągają. Tymczasem eksperci alarmują, że brak takiej bazy powoduje dublowanie pracy, wydłuża i multiplikuje postępowania, obciąża budżet państwa i utrudnia skuteczną ochronę małoletnich
Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało założenia do projektu ustawy o krajowym systemie przetwarzania, analizy i klasyfikacji treści przedstawiających seksualne wykorzystywanie małoletnich. Problem w tym, że od ich publikacji minął już prawie rok, a resort nadal nie przygotował projektu. Tymczasem na nowe przepisy, które mają doprowadzić do powstania rejestru materiałów dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci (CSAM – Child Sexual Abuse Material), z niecierpliwością czekają eksperci zajmujący się ochroną najmłodszych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.