Albania nie chce Trumpa, czyli flamingi wstają z kolan
Skoro snute przez Donalda Trumpa plany budowy kurortów w Strefie Gazy wydają się już nikogo nie bulwersować, to i plany Ivanki Trump dotyczące Albanii również nie powinny. A jednak półtora miesiąca temu pierwsi demonstranci wyszli na ulice, by zaprotestować przeciw inwestycji, a dziś żądają głowy premiera kraju.
„Ivanka do domu!” – to hasło wykrzykiwane na ulicach Tirany, a nawet, nieco ciszej, w tych miastach Europy, gdzie żyje liczna społeczność albańska. To Ivanka Trump i jej mąż Jared Kushner są – wraz z grupą katarskich biznesmenów – autorami pomysłu budowy kurortu na adriatyckim wybrzeżu Albanii. Ale hasło to przeplata się z innym: „Rama, zrezygnuj!”. Jego adresatem jest premier Edi Rama, który dał zielone światło kontrowersyjnej inwestycji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.