Złoto, marmury i kryształowe żyrandole. Jak Donald Trump upiększa Amerykę
Donald Trump chce odcisnąć trwały ślad w architekturze Waszyngtonu. Jego sztandarowe projekty – od sali balowej po łuk triumfalny – mają ucieleśniać siłę, rozmach i majestat władzy. Krytycy uważają, że Trump jest najpoważniejszym zagrożeniem dla ładu urbanistycznego stolicy od spalenia Kapitolu i Białego Domu przez Brytyjczyków podczas wojny 1812 r.
Alternatywa dla Niemiec (AfD), która buduje swoją pozycję w sondażach na podsycaniu nacjonalistycznych nastrojów, znalazła sobie nowego wroga. Na użytek trwającej kampanii wyborczej liderzy partii w Saksonii-Anhalt wzięli na celownik Bauhaus, najbardziej wpływową szkołę architektury i designu XX w. Ich zdaniem biurowce i osiedla z żelbetu wymazały różnorodność regionalnych stylów i odebrały miastom unikalną tożsamość, by zamienić je w bezosobowe krajobrazy szpetoty. „Bauhaus oznacza wykorzenienie” – powiedział Reutersowi poseł AfD do parlamentu krajowego Hans-Thomas Tillschneider. „Bauhaus jest architekturą globalizacji – bycia znikąd” – dodał polityk. Dwa lata temu Tillschneider wystąpił w landtagu z wnioskiem o „krytyczne rozliczenie” Bauhausu przed szykowanymi obchodami stulecia szkoły, nazywając jej dorobek „gwałtem na ludzkiej potrzebie bezpieczeństwa i wygody” oraz „grzechem architektonicznym nie do zniesienia w swojej brzydocie”. Zasugerował też, że partie głównego nurtu wykorzystują modernistyczną ideologię do tępienia budownictwa jednorodzinnego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.