Wojna Izraela w Libanie: słabnący krupierzy władzy
Izraelska interwencja w Libanie toczy się w cieniu wojny w Iranie. Ale będzie miała równie dalekosiężne skutki, jak konfrontacja USA i Izraela z Teheranem. I może w dużej mierze przesądzić o losie Hezbollahu.
– Zrobię wszystko, co możliwe, żeby pomścić ojca. Nie zawrzemy pokoju – oświadczył z chłodną determinacją młody mężczyzna, patrząc prosto w oczy reporterce Sky News. To samo powtarzało wiele osób w południowym Libanie: tu nie będzie pokoju, a izraelska interwencja nie służy celom militarnym, ale zdobyczom terytorialnym.
Zniszczenia wzdłuż dróg wiodących na południe kraju zaczynają się praktycznie już w południowych dzielnicach Bejrutu. Im dalej, tym rumowisk więcej – a na niektórych stosach pokruszonego betonu i cegieł powiewają niewielkie, zwracające uwagę żółtym tłem flagi Hezbollahu (Partii Boga). Zawieszenie broni, o którego zawarciu w połowie kwietnia poinformował prezydent USA Donald Trump, pozostaje rozejmem dość symbolicznym: nie tylko Hezbollah, lecz tylko libańska armia donoszą o kolejnych bombardowaniach celów w Libanie przez izraelską armię. Rakiety wystrzeliwuje też Hezbollah.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.