Amerykanki: Nie chcemy tu wychowywać tu córek
Coraz więcej młodych Amerykanek deklaruje chęć wyjazdu z kraju. Powód? Wysokie koszty życia i polityka Donalda Trumpa. Dla wielu kobiet z pokolenia milenialsów i zetek punktem krytycznym był wyrok Sądu Najwyższego z 2022 r., który obalił konstytucyjne prawo do aborcji.
W wyborach z 2016 r. na Donalda Trumpa zagłosowało tylko 33 proc. młodych Amerykanek. Osiem lat później jego wynik w tej grupie był o 7 pkt proc. wyższy, ale polityczne różnice między płciami jeszcze nigdy nie były tak głębokie: Trumpa poparło aż 54 proc. mężczyzn poniżej 29. roku życia.
Gdy tydzień po wyborach moja córka wpadła na kolację razem z koleżankami ze studiów prawniczych, emocje wciąż kipiały. Tyle że szok i niedowierzanie zastąpił zmieszany z poczuciem bezsilności gniew. Hannah, jedna z gościń, ogłosiła przy stole, że po dyplomie wyjeżdża z kraju. Mogła sobie na to pozwolić: czesne pokryła z pokaźnego spadku po babci, a to, co zostało, wystarczy jej do rozpoczęcia nowego życia za granicą. Studia prawnicze, które w USA podejmuje się po czteroletnim licencjacie, należą – obok medycyny i weterynarii – do najdroższych kierunków. Za trzy lata nauki na publicznych uczelniach trzeba zapłacić ok. 150 tys. dol., a na prywatnych nawet 250 tys. dol. Większość osób musi zaciągnąć kredyt studencki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.