Donald Trump dzieli, by rządzić
Kto nie z nami, ten przeciwko USA – mówi Donald Trump i przyspiesza polaryzację polityczną w wielu krajach. Niestety także w Polsce. Przykład: spór o SAFE i SAFE 0 proc., jakby nie można było skorzystać z obu potencjalnych źródeł finansowania bezpieczeństwa.
W idealnym świecie nasz polski spór o SAFE miałby zupełnie inny przebieg, bo politycy różnych opcji, zamiast skakać sobie do gardeł i miotać najcięższe obelgi, po prostu poszukaliby wspólnie z ekspertami optymalnego sposobu wykorzystania dostępnych pieniędzy.
SAFE czy SAFE 0 proc.? A dlaczego nie obydwa?
Prawdopodobnie okazałoby się wtedy, że ani ta unijna pożyczka nie jest taka straszna i rujnująca, ani pomysł wsparcia jej (bo przecież nie zastąpienia!) środkami generowanymi przez wzrost wartości naszych rezerw – całkiem absurdalny. Że dzięki synergii różnych kanałów finansowania da się nadal kupować całkiem sporo od Amerykanów, ale stawiając ich w sytuacji realnej konkurencji na naszym chłonnym rynku, czyli z szansami uzyskania znacznie korzystniejszych dla nas warunków. Że głównym celem Polski nie jest robienie na złość niemieckiej gospodarce, lecz jak najlepiej własnej. I że to gra o sumie niezerowej.