Woś obserwuje: zielone łady nie mogły się udać [FELIETON]
Wszystkie zielone łady można zaliczyć do jednej kategorii polityk innowacyjnych, z wielkim dodatkiem misyjności. W swojej analizie szwedzcy naukowcy udowadniają, że właśnie misyjny charakter tych przedsięwzięć wprowadził je na ścieżkę, która musiała doprowadzić do ich fiaska.
Na Zachodzie przybiera na sile antyzielona kontrrewolucja: wczoraj nie można było choćby pisnąć słówka na temat skutków polityk klimatycznych, a dziś mamy spory o to, czy system ETS wyrzucić do kosza, czy „tylko” dokonać głębokiej rewizji strategii dekarbonizacji gospodarek. Ciekawie wpisuje się w te wydarzenia praca Magnusa Henreksona (Institutet för Näringslivsforskning), Christiana Sandströma (Uniwersytet Jönköping) oraz Mikela Stenkuli (Institutet för Näringslivsforskning).
Szwedzcy ekonomiści analizują w niej kilka sztandarowych zielonych inicjatyw ostatnich lat. To m.in. szwedzki projekt przestawienia motoryzacji na biopaliwa; Energiewende – niemieckie odejście od ropy i węgla na rzecz energetyki odnawialnej (na tej reformie wzorowano unijny Zielony Ład); włoski Superbonus, w którym przy pomocy odliczeń podatkowych promowano inwestycje w energooszczędność budownictwa mieszkaniowego. Oceniają także elektromobilność i rewolucję wodorową, która – tak naprawdę – nigdy się na dobre nie zaczęła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.