Epidemia opioidowa w USA. Pojawiają się sygnały końca kryzysu
Po raz pierwszy od pojawienia się fentanylu na amerykańskich ulicach wyraźnie maleje liczba zgonów z powodu przedawkowania. I nie wiadomo dlaczego.
Sygnały, że Ameryka może mieć za sobą apogeum epidemii opioidowej, pojawiły się już w kwietniu, kiedy CDC (Centers for Disease Control and Prevention) odnotowała o 10 proc. mniej śmiertelnych ofiar niż rok wcześniej. Ale eksperci radzili, by do tych danych podchodzić ostrożnie. Nie wykluczali, że to jedynie sezonowa anomalia, po której nastąpi mocne odbicie. Tak było w 2018 r. – liczba Amerykanów, którzy zmarli z powodu przedawkowania narkotyków, obniżyła się wtedy z 70 do 67 tys., żeby w latach pandemicznych wystrzelić powyżej 100 tys. W prawie 7 przypadkach na 10 przyczyną zgonu okazał się fentanyl, tani syntetyczny opioid 50-krotnie silniejszy od heroiny, którym od dekady zalewają USA meksykańskie kartele. Sprzedaje się go przeważnie w postaci tabletek wyglądających jak popularne leki przeciwbólowe na receptę, nierzadko z domieszką heroiny lub stymulantów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.