„Klucze do Białego Domu”. Dlaczego model Lichtmana wciąż działa?
W 2016 r. sondażownie przepowiadały wygraną Hillary Clinton. W 2020 r. grubo przeszacowały poparcie Joego Bidena. Czy i tym razem nie docenią siły Donalda Trumpa?
Allan Lichtman jest nazywany Nostradamusem amerykańskich wyborów prezydenckich. Przez ostatnie 40 lat miał – prawie nieomylną – rękę do typowania wyników, trafnie wskazując zwycięzców 9 z 10 wyścigów. Przewidział nawet triumf Donalda Trumpa w 2016 r., gdy inni polityczni prorocy zgodnie wróżyli gładką wygraną Hillary Clinton. Pomylił się tylko w 2000 r., w którym po długiej batalii sądowej z przeliczaniem głosów Al Gore musiał uznać wyższość George’a W. Busha. Lichtman, profesor historii na American University w Waszyngtonie, opiera swoje prognozy na nieortodoksyjnej metodzie, którą opracował w 1981 r. wraz ze specjalizującym się w wyławianiu z lekkich wstrząsów zapowiedzi trzęsień ziemi rosyjskim geofizykiem i sejsmologiem Władimirem Keilis-Borokiem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.