Dziennik Gazeta Prawana logo

Klęska, która nas łączy. Polacy w obliczu wielkiej powodzi

Wrocław, osiedle Marszowice
Wrocław, osiedle MarszowicePAP / Krzysztof Ćwik
19 września 2024

Tę powódź cała Polska oglądała na żywo. Kiedy ludzie na południu ratowali dobytek, reszta śledziła na bieżąco zmianę poziomów rzek, transmisje w mediach społecznościowych z zalewanych miejscowości, zdjęcia popękanych tam i relacje reporterów. A potem także posiedzenia rządowego sztabu kryzysowego z udziałem premiera, ministrów i przedstawicieli wszystkich najważniejszych instytucji. Informacja jeszcze nigdy nie była ani tak dostępna, ani tak chaotyczna. 

Nawet nieprawdziwe wiadomości, w tym te podawane przez organy władzy, lotem błyskawicy obiegały Polskę. W kilku miejscach pękły wały, choć tak naprawdę trzymały się mocno. Czesi kilka razy otworzyli tamy, w tym te, których nie mieli. Doszło do ewakuacji zoo, chociaż wszystkie żyrafy spały w nim spokojnie, a raz ludzie rzucili się do wzmacniania wałów w miejscu, gdzie woda nie podnosiła się niebezpiecznie.

Jak zawsze przy tego rodzaju klęskach Polacy byli gotowi do pomocy. Najpierw do napełniania worków z piaskiem, potem do sprzątania po powodzi, a na koniec do zrzutek na rzecz tej lub innej miejscowości albo fundacji. Facebook zapełnił się apelami o adopcję psów i kotów z zalanych terenów, ludzie informowali się nawzajem, kto ma kawałek wolnego dachu nad głową, agregat, samochód transportowy... Do tego wszystkiego na konferencji z premierem wystąpił Jerzy Owsiak, którego fundacja przekaże sprzęt do zalanych szpitali. Jesteśmy uratowani.

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.