Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Został jak Himilsbach z angielskim. Recenzja książki "Racjonalność. Co to jest? Dlaczego jej brakuje? Jakie ma znaczenie"

książka
<p>książka</p>Shutterstock
29 października 2021

Steven Pinker, posiadacz najefektowniejszej czupryny w gronie amerykańskich intelektualistów celebrytów (jedynie młody Malcolm Gladwell mógł się z nim równać), napisał książkę w obronie racjonalności. Nie potrafię znaleźć zbyt wielu powodów do stwierdzenia, że jest ona polskiemu czytelnikowi potrzebna. Nie chodzi o to, że „Racjonalność” jest książką złą. Pinker jest autorem ze ścisłej czołówki bestsellerów „New York Timesa”. Jego „Zmierzch przemocy” czy „Nowe oświecenie” czytały się świetnie i były szeroko komentowane. Pinker niedobrych książek po prostu nie pisze.

Chodzi raczej o mocne niezgranie amerykańskiej i polskiej debaty. Można bez trudu zrozumieć, na co liczył Pinker, podejmując w latach 2018-2019 prace nad tematem racjonalności (bo wtedy mniej więcej zaczął nad tą książką pracować). Chodziło oczywiście o zabranie głosu w toczącej się wtedy na całego debacie o głupieniu Ameryki. Debatę tę nakręcały środowiska liberalne przestraszone działaniami i słowami prezydenta Donalda Trumpa. To wtedy całymi dniami trąbiono o takich zjawiskach jak „postprawda” czy „alternatywne fakty”. Gdy wybuchła pandemia, dodano do tego antyszczepionkowców. Wszystko to składało się w całość. Miało przygotować grunt pod powiedzenie, że „ludzie są głupi, wierzą w bzdury, w nosie mają badania oraz opinie fachowców”. Kryzys racjonalności w Ameryce - przynajmniej zdaniem tych, którzy czuli się obrońcami racjonalności - narastał.

Okładka książki "Racjonalność. Co to jest? Dlaczego jej brakuje? Jakie ma znaczenie"
Okładka książki "Racjonalność. Co to jest? Dlaczego jej brakuje? Jakie ma znaczenie"

Ale zanim Pinker zdążył wydać „Racjonalność”, nurt się zmienił. Trump przegrał, niebezpieczeństwo chwilowo zniknęło. I nie ma już wielkiej potrzeby epatowania tym, że ludzie są głupi. Przeciwnie. Liberalny establishment szuka raczej sposobów na zrozumienie, gdzie popełnił błąd i dlaczego przestał rozumieć to, co się dzieje wokół. W tym kontekście Pinker został ze swoją racjonalnością trochę jak Himilsbach z angielskim. Odbiór jego książki w Stanach jest chłodny. „New York Times” nie wiwatuje, zamiast tego wypomina mu, że w przeszłości wykazywał się niewystarczająco progresywnymi poglądami i przemyśleniami.

Pozostało 56% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.