Juszczak: Jagiełło robił i za mało, i za wolno. Działał za mało agresywnie [WYWIAD]
- Może jestem arogancki, ale jak dla mnie można było zrobić znacznie więcej. Ja, słuchając prezesa Zbigniewa Jagiełły, rozumiałem każde słowo, ale nigdy nie mogłem zrozumieć, o co mu chodzi - uważa Rafał Juszczak, bankowiec, b. prezes PKO BP.
Co poprzednik Zbigniewa Jagiełły w fotelu prezesa PKO BP sądzi o 12 latach jego rządów?
Ile można wracać do przeszłości? Dawniej, gdy bank podawał kwartalne dane, to je analizowałem. Ale teraz już tego nie robię, ważniejsze są dla mnie wyniki mojego Alfa-Banku na Ukrainie. Ale powiem tak: Jagiełło robił i za mało, i za wolno. Działał za mało agresywnie. Moja wizja PKO była taka, że musimy być dynamiczni. Dlaczego? Za moich rządów ten bank nie był numerem jeden, bo pierwsze miejsce zajmował Pekao SA, dzięki fuzji z BPH. Ale niedługo po moim odejściu PKO znów wyprzedził Pekao. Po drugie strasznie mnie denerwowało lekceważące podejście do nas konkurencji. Tak po ludzku chciałem, żeby pracownicy PKO BP razem ze mną wyprzedzili wszystkich i osiągnęli gigantyczny sukces.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.