Macron nie Putin. Dlaczego francuska prawica patrzy na Wschód?
Wojskowi ostrzegający przed wojną domową muszą budzić strach. Atmosfera we Francji przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi się zagęszcza.
Główna pretendentka
– Myliliśmy się, integrując się z dowództwem NATO – stwierdziła w tym tygodniu szefowa skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, najpoważniejsza rywalka Macrona w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. – Francja doświadcza napięć z kilkoma partnerami międzynarodowymi, co jest konsekwencją naszego podporządkowania dyplomatycznego UE – stwierdziła liderka skrajnej prawicy. Dodała, że „tak duży kraj musi mieć własną dyplomację”. I Le Pen zapewnia, że „zrównoważy” stosunki Francji z USA i Rosją oraz ustanowi w obu przypadkach „stosunki suwerenne”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.