Czytanie na żądanie: Już tu jest, choć niewielu o nim wie
Szukasz upatrzonej książki i nigdzie jej nie ma? Rozwiązaniem dla czytelników i wydawców mógłby być druk na życzenie. On już tu jest, choć niewielu o nim wie
Księgarnia na warszawskim Ursynowie. Ruch jest niewielki, z rzadka ktoś wchodzi, bo po pierwsze w pandemii lepiej nie ruszać się z domu, a po drugie i bez koronawirusa wygodniej kupować książki przez internet. Jedna z klientek chce dostać najnowszą książkę Radosława Raka „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto płynie z prądem czytelniczych nowości. A Rak został w tym roku laureatem Nagrody Literackiej „Nike”, więc jest ostatnio gorącym towarem. „Baśni” oczywiście nie ma w księgarni na stanie. Sprzedawczyni przyznaje, że też na nią czeka, bo sama chce przeczytać, ale jest nie do dostania. Zawiedziona czytelniczka odchodzi z kwitkiem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.