Dzielić bogactwo, a nie biedę. Recenzja książki „W pełni zautomatyzowany luksusowy komunizm. Manifest”
<p>W tym sensie termin „kawiorowa lewica” w ogóle traci swoją ironiczną wymowę. Można by na nie odpowiedzieć: „Świetnie! Tani kawior dla wszystkich!”.</p>Shutterstock
4 listopada 2022
4 listopada 2022
Nigdy nie uważałem terminu „kawiorowa lewica” za szczególnie właściwy. Rozumiem, że miał on szydzić z hipokryzji tych lewicowców, którzy każą ludziom żyć skromnie i zwyczajnie, a sami nie stronią od zbytku. Problem tylko w tym, że akurat tej stronie sceny politycznej - przynajmniej teoretycznie - zawsze chodziło o coś innego.
Ona chciała dzielić bogactwo, a nie biedę. W tym sensie termin „kawiorowa lewica” w ogóle traci swoją ironiczną wymowę. Można by na nie odpowiedzieć: „Świetnie! Tani kawior dla wszystkich!”.
Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.